Apple MD.
mar 19th

Leżąc sobie dzisiaj, błogo rozleniwiony na kanapie, oglądałem dwa ostatnie odcinki 6 sezonu House’a. Ten sezon, jest najnowszym. Leci co wtorek w Fox TV, w USA. W telewizji polskiej MOŻE zostanie wyemitowany pod koniec roku. No, ale do rzeczy.
Oglądając strasznie rzucało mi się w oczy pewne logo – firmy Apple. Tak chamskiego prezentowania – “patrzcie kto tu jest sponsorem!” jeszcze nie widziałem. Sekundowe klatki na logo widoczne na MacBook’u przy którym siedzi House, czy kadr kamery, który zawsze musi zahaczyć o ten środek monitora, gdzie umiejscowione jest logo. No, po prostu klapa. Ostatnie dwa odcinki to istna reklama Apple. Nie to, że mam coś do tej firmy. Wręcz przeciwnie. Uwielbiam ją i jej produkty, a w mojej osobistej klasyfikacji są lata świetlne przed Microsoftem, ale to lekka przesada. To jakbym miał grać w Modern Warfare 2 i biegając w jednej misji, która polega na dobiciu się do lokalu z fast foodem na przedmieściach - gdzie siedzą terroryści, musiałbym odbić McDonalda, albo Burger Kinga. Bez przesady panowie, bo serial chyba powinien zmienić nazwę z House MD. na Apple MD. Swego czasu House grał również na Xbox’ie i PSP Go!, ale to miało ewidentnie charakter nie-reklamowy, w przeciwieństwie do Apple.
Tak więc moje przesłanie na dziś – reklamy w serialach - paszoł won!
Ja i moje chamstwo #1 – Opis…
mar 17th
Hej,
Słówko wyjaśnienia na początek. Czytasz właśnie pierwszy odcinek mojego nowego cyklu felietonów, które jak przewiduję na pewno regularne nie będą. Tak czy inaczej, będę tutaj w jak najbardziej kulturalny sposób, jechał po wszystkich razem i po każdym z osobna. Tutaj ponarzekam sobie troszkę, na to wszystko, co mnie irytuje w całej otaczającej mnie rzeczywistości. Miłej lektury.
Zew Warcraft’a
mar 14th
Hej,
Coś mi się ten blog, ostatnimi czasy strasznie muzycznym zrobił. W związku z tym, napiszę dzisiaj troszkę o najwspanialszym dziele Blizzarda i o tym, jak to miałem do niego nie wracać.
“So fuck you anyway”
mar 11th
Hej,
Dziś znowu muzycznie. Mianowicie kilka dni temu przeglądając YouTuba natrafiłem na nagranie z koncertu zespołu Archive piosenki “Fuck U“. Z zaciekawieniem odpaliłem, i co? Kilka minut zbierałem szczękę z podłogi. Bardzo spodobał mi się ten styl w jakim grają. Określa się go mianem post – rocka lub prościej – rockiem progresywnym. Piosenka – chodź dość wulgarna – należy do tych bardziej “ostrych” pod względem tekstu, tego zespołu. Niemniej jednak, warto posłuchać, bo już teraz wiem, co będę nucił pod nosem, gdy będę na kogoś zły.
W rozwinięciu świetne nagranie z koncertu, a poniżej studyjne nagranie piosenki.
P.S. warto posłuchać również innych kawałków tego bandu. Warto!
Kuba
mar 7th
Hej,
Zapuściłem przez kilka dni bloga, no trudno, przepraszam, ale usprawiedliwiam się tym, że powrót do domu i weekendowe nadrabianie zaległości szkolno – przyjacielskich zabrało masę czasu. No, ale do rzeczy.
Pod koniec lutego do internetu wyciekło nagranie Zbigniewa Hołdysa w liście mailowym do T.Love. Muzyk opisywał jak zagrać piosenkę (którą obecnie można już posłuchać w prawie finalnej wersji) nad którą pracuje. “Kuba” – bo taki tytuł nosi ten piękny utwór, jest dedykowany przyjacielowi, (cytując) “który w 68 roku został wyj*y z Polski”. Hołdys na swoim blipie na bieżąco relacjonował postępy prac. Moim zdaniem piosenka jest mistrzowska, a Hołdys powrócił do starej, dobrej formy. W rozwinięciu możecie obejrzeć owy list mailowy, a prawie finalną wersję piosenki, możecie posłuchać poniżej. Wrzucam również nagranie, które w kilka minut “relacjonuje” nagrywanie “Kuby” (samo mięsko, koniecznie oglądajcie do końca!
).
Gorąco polecam i do napisania
Dulak
Moje helloworld!
mar 4th
Hej,
Dzisiaj będzie co nieco o moim blogu, a także o osobistym sukcesie jaki osiągnąłem.
Po pierwsze mój blog przeszedł zmianę tytułu – „świat okiem młodzieńca”, bardziej oddaje to, o czym tu piszę. W związku z tą pewną, małą metamorfozą, chciałbym Was – moich czytelników zapytać o zdanie. Czy podoba Wam się tu? Co chcielibyście czytać? Z natury jestem gadatliwy i zawsze mam wiele do powiedzenia, ale chętnie wyrażę opinię na temat, który Was obecnie nurtuje.
Dzisiaj miałem badania podsumowujące, mój trzytygodniowy turnus. Zakończył się pełnym sukcesem. Z opinii lekarzy wynika, że wiele zmieniło się na lepsze. Jakimś perpetuum mobile doktor, jeździła mi po plecach i z 2,40 przed turnusem, zmieniło mi się na 2 (stopnie, czy ki diabeł?), a to dobrze. Niewiele zostało do wyprostowania, a wg. prognoz, do października (wizyta kontrolna) wszystko powinno zakończyć się happy endem. Przynajmniej to mi wyszło.
Słodki smak sukcesu.
Pod spodem piosenka, która od razu rozbrzmiała w mojej świadomości, kiedy usłyszałem pozytywne wyniki
Więcej >







